piątek, 11 maja 2012

Rozdział III

Drzwi otworzył nam młody, wysoki, brązowo włosy chłopak. Danielle pocałowała go delikatnie w usta na przywitanie. Jak się domyśliłam był to jej chłopaka Liam. Po chwili spojrzał w moją stronę.
-Cześć. Jestem Liam, chłopak Danielle. Miło mi cię poznać. - Przedstawił się z uśmiechem na twarzy.
-Hey. Ja jestem Anna, koleżanka Danielle. Mi również miło cię poznać. Danielle wiele o tobie opowiadała. - Od powiedziałam.
-Mam nadzieję, że za bardzo cię nie przestraszyła. - Powiedział chłopak i szczerze się zaśmiał.
Od powiedziałam tym samym.
-Nie. Mówiła o tobie same dobre rzeczy. - Od powiedziałam.
-Oby miała rację. - Rzekł w stronę Danielle.
-Oczywiście. - Od rzekła i pocałowała chłopaka w policzek.
-No dobrze. - Kontynuowała. - Może nas zaprosisz do środka?
-Jasne. Wchodźcie.
Liam przepuścił nas w drzwiach. Po chwili znaleźliśmy się w salonie.
-Gdzie chłopcy? - Zapytała Danielle chłopaka.
Długo nie musiała czekać na odpowiedź. Po chwili usłyszała wołanie z góry.
-Danielle!?! Chłopaki chodźcie Danielle już przyszła !!! - Krzyknął  jakiś, męski głos.
W mgnieniu  oka po schodach zbiegało troje chłopaków. No nie można powiedzieć, że nie są przystojni.
Pierwszy z nich wyglądał bardzo uroczo z burzą loczków na głowie. Drugi ubrał się w czerwone rurki, których nogawki podwinął do połowy łydek oraz białą bluzkę w granatowe, poziome paski. Kolejny za to poprawiał już idealnie ułożone ciemne włosy. Stanęłam na uboczu nie chcąc rzucać się w oczy. Chłopcy od razu rzucili się na Danielle i przywitali się z nią serdecznie. Gdy już zakończyli powitanie spojrzeli w moją stronę, a potem pytającym wzrokiem na Danielle. Zrozumiała o co chodzi.
-Chłopcy przedstawiam wam moją dobrą koleżankę Annę. - Powiedziała dziewczyna.
-Hey. -Dodałam tylko lekko nie ośmielona.
Od razu wszyscy podbiegli w moją stronę.
-Cześć jestem Harry. Miło mi cię poznać. - Przedstawił się pierwszy i podał mi rękę, którą uściskałam.
-Hey, a ja jestem Zayn. - Powtórzył ruch poprzednika.
-Cześć. Ja nazywam się Louis. Louis Tomlinson. Ale dla przyjaciół Lou. - Przedstawił się chłopak i mocno mnie przytulił.
Trochę mnie to zdziwiło. Przecież widziałam go pierwszy raz w życiu.
-No to co na dzisiaj zaplanowaliście? - Zapytała Danielle.
-Ognisko!!! - Krzyknęli wszyscy chłopcy równocześnie.
-Czekajcie. O ile mnie wzrok nie myli jest was czworo, a Danielle wspominała mi, że mieszkacie w piątkę. - Stwierdziłam.
-Właśnie gdzie Niall? - Dodała dziewczyna.
-Udał się do sklepu po jedzenie, bo według niego na pewno nie starczy. - Od powiedział lokowaty.
-Można było się tego spodziewać. - Zaśmiała się Danielle.
-Dlaczego? - Zapytałam nie wiedząc o co chodzi.
- Jak go poznasz to zobaczysz jakie on ilości jedzenia pochłania. - Wytłumaczył mi Louis.
Po rozmawialiśmy jeszcze chwilę. Później wzięliśmy się do przygotowywania ogniska. Przyznam, że trochę się denerwowałam tą wizytą, ale chłopcy są świetni. Tylko zastanawiałam się jeszcze jaki jest ten cały Niall. Gdy już wszystko było gotowe usiedliśmy zadowoleni z wykonanej pracy.
-Chłopcy, gdzie jest Niall tyle czasu? Martwię się o niego. - Powiedziała zatroskana dziewczyna.
-No właśnie zadzwonię do niego.- Za proponował Liam.
Gdy wyciągał telefon z kieszeni usłyszeliśmy trzask otwieranych drzwi.
-Sorry, korki były, a po drodze dopadło mnie pare.... - Zaczął, ale nie dokończył chłopak mówiąc z swoim pięknym, irlandzkim akcentem. W tedy weszedł do salonu, w  którym siedzieliśmy. Wyglądał niesamowicie. Ubrał się w długie spodnie koloru ciemnego brązu. Do tego założył błękitny sweterek, którego rękawy podwinął do łokci. Niebieskie oczy i te blond włosy... nieziemskie. Spojrzał na mnie jakby czekał na jakąś oczywistą reakcję z mojej strony.
- Przepraszam, muszę iść do toalety. - Powiedziałam i szybko wyszłam w kierunku łazienki.
- Prosto i na lewo! - Krzyknęła za mną Danielle.
-OKEJ. Ogarnij się, zachowuj się normalnie. Przecież on wcale nie jest taki przystojny... No dobra kogo ja oszukuje on jest taki przystojny. - Powiedziałam sama do siebie po cichu.
Puściłam wodę z kranu. Lekko opryskałam twarz, aby się odświeżyć i  wyszłam kierując się do salonu.
Usłyszałam fragment rozmowy Danielle z chłopakami.
-Na prawdę? - Zapytał z nie dowierzaniem blondyn.
-Tak, więc nie macie się o co martwić.
W tym momencie weszłam do pomieszczenia. Niall wstał z kanapy i podszedł do mnie.
-Hey, jestem Niall. Miło mi cię poznać. - Powiedział i uśmiechnął się zabójczo.
- Cześć. Jestem Anna. Mi również miło cię poznać. - Od powiedziałam i uśmiechnęłam się jak najlepiej tylko potrafiłam.
- No to może zaczynajmy ognisko? - Zaprponował Harry.
Wszyscy udaliśmy się na ogród. Rozpaliliśmy ognisko. Niall usiadł na przeciw mnie. Atmosfera była cudowna. Lou cały czas rozśmieszał nas jakimiś żartami. Nie mam pojęcia skąd on je wszystkie bierze.
Opowiedziałam chłopcom co mnie sprowadza do Londynu,  jak poznałyśmy się z Danielle i tym podobne. Podczas ogniska czas zleciał w mgnieniu oka. Nawet się nie obejżeliśmy, a była już północ.
-O ja cię, muszę jechać ciocia będzie się denerwować. - Powiedziałam ze smutkiem w głosie.
-Słuchaj, a może zostaniesz na noc mamy jeszcze jeden wolny pokój. - Powiedział Niall.
-Nie no jak, na pewno będę wam przeszkadzać. Nie chcę sie narzucać.
-Narzucać, nie przesadzasz? Zostajesz i koniec.  Prawda chłopcy? - Za protestował Harry.
-Tak! - Od powiedziali wszyscy jednocześnie.
-Na pisz SMS do kuzynki, że zostajesz u nas i po sprawie. - Dodał Zayn.
-No dobra. - Zgodziłam się.
Na pisałam do Mary. " Cześć rybka, ciocia z wujem są w domu?"
Po chwili dostałam odpowiedź. " Hey, nie zostali do późna w pracy i stwierdzili, że nie warto wracać. Przenocują w hotelu. Jack znowu na imprezie i też wątpię w to, żeby wrócił dzisiaj do domu. A ty gdzie jesteś? O której wracasz?"
Odpisałam jej. "No właśnie ja w tej sprawie. Jestem u znajomych i za proponowali mi, abym dzisiaj u nich zanocowała. Mogeeeee??????? ;) "
"No dobra. Niech stracę. Mam nadzieję, że mnie kiedyś poznasz z nimi " Dobranoc :) Do jutra. Chociaż nie wydaję mi się, żebyś dzisiaj poszła wcześnie spać. hahha."
Uśmiechnęłam się sama do siebie czytając wiadomość. Odpisałam jej:
"Dzięki, też mi się tak wydaję ;) Dobranoc."
-Chłpocy zostaje. - Powiedziałam radośnie.
-No to fajnie. Szykuję się długi wieczór. - Za powiedział Lou.
-Niall, a może pójdziesz po gitarę i trochę pobrzdąkasz. - Za proponował Harry.
- Jasne. - Rzekł i wyszedł.
Po chwili blondyn wrócił z gitarą w ręku. Liam coś szepnął mu na ucho. Po chwili chłopak zaczął grać na instrumencie. Zaczał śpiewać Liam.
-I'm broken do you hear me,
I'm blinded but you are everything I see. - Wow, pomyślałam, chłopak ma talent.
Podczas gdy śpiewał cały czas patrzał na Danielle. Dziewczyna tylko skromnie się uśmiechała. Później odezwał się Harry. On także śpiewał nieziemsko. Po nim rozpoczął śpiew Niall.
-If Im louder would you see me.
Would you lay down.
In my arms and rescue me.
Coz we are, the same.
You save me.
But when you leave It's gone again.
Albo ja mam jakieś urojenia albo Niall podczas zwrotki przez cały czas patrzał się w moją stronę ze delikatnym uśmiechem. Nie, przecież to nie możliwe.  Kolejne części piosenki śpiewał Lou, Zayn, a później jeszcze raz Liam. Głos każdego z nich osobno był niesamowity, ale gdy te wszystkie pięć pereł łączyło się razem... to było nieziemskie. Chłopcy skończyli już śpiewać i czekali na jakąś reakcję z mojej strony.  Ja tylko otworzyłam usta i nie wiedziałam co powiedzieć.
-Wow. - Wydukałam tylko.
-Dzięki. - Powiedział Harry z uśmiechem na twarzy.
Gdy już się ogarnęłam, wpadłam na wspaniały pomysł.
-Słuchajcie, wpadłam na genialny pomysł. -Powiedziałam do  chłopaków.
-No to mów. - Zachęcił mnie Lou.
- Wszyscy świetnie śpiewacie, a razem brzmicie jeszcze lepiej. Jesteście przyjaciółmi, urody wam odmówić nie można. Zastanawialiście się kiedyś, żeby założyć jakiś zespół czy coś w tym stylu?
Wszyscy spojrzeli na siebie i się tajemniczo uśmiechnęli. Harry tylko coś tam od brzdąknął i od razu zmienił temat. Wszyscy powoli robili się senni. Postanowiliśmy już iść położyć się spać. Danielle pokazała mi mój pokój. Znajdował się on zaraz obok sypialni Nialla. Danielle spała razem w pokoju razem ze swoim chłopakiem. A sypialnie Harrego i Louisa leżały w innej części domu. Weszłam do mojej sypialni i usiadłam na wielkie łóżko. Chciałam przebrać się w koszulę nocną, ale uświadomiłam sobie, że w pomieszczeniu nie ma żadnych ubrań. Postanowiłam iść do Nialla i poprosić go o pożyczenie jakiejś większej koszulki. Wyszłam na korytarz. Zapukałam do drzwi sypialni chłopaka i automatycznie weszłam. Gdy otworzyłam drzwi stanęłam jak wryta. Zobaczyłam Nialla bez koszulki. Wydukałam tylko O Jezu, przepraszam. Opuściłam pokój i zamknęłam za sobą drzwi.
-Nic się nie stało. Wejdź. - Usłyszałam zza drzwi.
Tak też zrobiłam. Weszłam do środka, chłopak nadal stał bez koszulki.
-Więc co cię do mnie sprowadza?
-Chciałam się przebrać w jakąś koszulę nocną, ale nie mam żadnej. Mógłbyś mi coś porzyczyć?
-Jasne. - Powiedział i wyjął z szafy jakąś luźną koszulkę.
-Dzięki. Świetnie śpiewasz.- Już chciałam wychodzić, ale postanowiłam go o coś zapytać.
-Niall ?- Powiedziałam otwierając drzwi.
-Tak?
- Masz dziew..... - Chciałam się zapytać, ale powstrzymałam się w ostatniej chwili.
Chciałam już wychodzić. Ale chłopak zawołał za mną.
-Poczekaj.
Odwróciłam się.
-Nie mam dziewczyny. Fajnie, że pytasz. - Powiedział słodkim głosem.
-Acha. - Powiedziałam szczęśliwa i udałam się do mojej sypialni.

**********************************************************************************
Witam kochani, rozdział III.  Chciałam wam wszystkim serdecznie podziękować za wejścia na stronę. Jest mi bardzo miło, gdy widzę, że ktoś tu zagląda. Tylko proszę, jeśli teraz to czytacie zostawcie po sobie jakiś ślad. Jeszcze nikt nie dodał żadnego komentarza. Bądź pierwszy.







1 komentarz:

  1. < 33

    niallerx3.blogspot.com Zapraszam na mojego bloga o chłopcach z 1D . : )

    OdpowiedzUsuń